Andrzej "Bebik" Bernat
Moje zainteresowanie węzłami zaczęło się od żeglarstwa. W wieku 13 lat zdobyłem patent żeglarza jachtowego i jak każdy kursant musiałem zaliczyć na egzzaminie podstawowe węzły. Wtedy wymagano ich kilkanaście, dziś niestety od żeglarzy wymaga się jedynie dwóch...
W szkole średniej trafiłem do harcerskiej drużyny żeglarskiej. Mój drużynowy - Mariusz Zawiszewski szybko odkrył moje zainteresowanie szeroko pojętą kulturą marynistyczną. Zaczęło się śpiewanie szant i makrama, najpierw w drużynie, potem na festiwalach szantowych z zespołem Orza, a w końcu na Harcerskich Warsztatach Marynistycznych organizowanych przez CWMiW GK ZHP. Tam po raz pierwszy zobaczyłem "biblię" węzłów - Ashley Book of Knots. Na warsztatach powstał też zespół, w którym gram i śpiewam do dziś - Mechanicy Shanty.
Od tego czasu minęło już 25 lat, a ja wciąż nie zawiązałem jeszcze wszystkich węzłów, które Ashley umieścił w swojej książce. Trudno się dziwić, skoro jest ich tam prawie 4000, a w miedzyczasie znalazłem inne książki, publikacje w internecie, a w końcu zacząłem wymyślać własne węzły.
Obecnie można zobaczyć stoisko z wystawą moich prac na wielu festiwalach i targach żeglarskich. W kilku tawernach wystrój z lin jest moim dziełem. Prowadzę również szkolenia i warsztaty wiązania węzłów. Zbudowałem replikę średniowiecznej maszyny powroźniczej, na której można samodzielnie wykonać linę, tak jak robiono to kilkaset lat temu.
Swoją edukację żeglarską zakończyłem na zdobyciu patentu jachtowego sternika morskiego i instruktora żeglarstwa.